Tu co pisze o skakaniu ze mną prasa:
miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,78999,4350501.html
Cytat z w/w artukułu:
"Salto ze śmigłowca, potem 20 sekund swobodnego spadania z prędkością ponad 200 km/h,
a na końcu - lot przez chmury, nad miastem. Totalny odlot - tylko tak można nazwać skoki ze spadochronem..."
i tu:
www.menshealth.pl/wyzwania/60-sekund-odlotu-2990.html
Co o skoku po skoku powiedzieli pasażerowie......
"Witaj Jurek.
Wrażenia po skoku, które są we mnie to niesamowite uczucie.
To co się wydarzyło "TAM" w powietrzu na 4000 tyś. metrów było czymś pięknym,
było czymś do czego nie da się odnieść tu na ziemi, kiedy stąpamy twardo każdego dnia.
Skok oddałem wczoraj, a dzisiaj dopiero dochodzi
do mnie czym skoki mogą być dla człowieka.
To jest coś pięknego to jest wolnośc jakiej nigdy
i nigdzie w żaden inny sposób nie będę mógł zaznać
na ziemi.
Skoki to narkotyk - już jestem uzależniony, ale tak pozytywnie i jeżeli ktoś kiedykolwiek się
mnie spyta czy warto,
moją jedyną odpowiedzią będzię że WARTO
i to nie ma się nad czym zastanawiać.
Dzięki Tobie Jurek tej atmosferze pozytywnej jaką
z Wiktorem potraficie wytworzyc przed skokiekiem sprawiacie, że człowiek nie ma obaw i zakochuje się
w skokach od momentu wejścia z wami na pokład samolotu.
DZIEKUJĘ TOBIĘ I WIKTOROWI ZA TEN WSPANIAŁY SKOK
I ZA CHWILE JAKIE MOGŁEM Z WAMI PRZEŻYC PODCZAS SPADANIA!!!!
ps. POZDRÓW AGNIESZKĘ i do zobaczenia około 28 sierpnia, tym razem żona wzniesie się z wami. :-)"
ŁUKASZ M.
"Dostałam dzisiaj film i wspomnienia znowu odżyły;) Dziękuję za poczucie przestrzeni
i wolności, pęd zapierający dech
w piersiach, za podniebne przeżycia, do których mogę ciągle wracać i nabierać sił do życia na ziemii.
Pozdrawiam bardzo serdecznie."
MAGDA
"Nie wiem od czego zaczać
proste dziękuje to chyba za mało:) a nic innego nie przychodzi mi w tej chwili do głowy, która cały czas
od soboty fruwa w obłokach:)
wczoraj dopiero tak na spokojnie zaczęłam to wszystko
w sobie "realizować" (tak tłumacząc prosto
z niemiecka, bo taki zwrot mi jedynie się nasuwa na język).
cała noc z soboty na niedzielę sniło mi się to wszystko i jeszcze raz to przeżywałam:), rano przy śniadaniu też:) podobno non stop się wczoraj "wyłączałam":)
jedno wiem, że to było wspaniałe przeżycie
że sama nie mogę uwierzyć w to, że się odważyłam z moim lękiem wysokości:), że po raz kolejny przełamałam coś
w sobie, sama dla siebie, i że poczułam się cudnie:)
prawda jest taka,
że po czymś takim czlowiek patrzy troszkę z innej perspektywy na niebo:) ja wiem,
że tam wrócę.
Nie wiem kiedy, ale wróce na pewno:)".
AGA
Zamiast kilku słów komentarza
zdjęcie Wojtka po skoku, bez komentarza....
WOJTEK
Edyta zrobiła prezent rocznicowy sobie i Krystianowi.
A wczoraj Krystian przesłał kilka słów:
"Jest 28 września, moja żona Edyta mówi mi że naszą siódmą rocznicę ślubu będziemy obchodzić w wersji ekstremalnej, dowiaduję się że skoczymy obydwoje
w tandemie
4 października.
Stres,wizyty w toalecie przez cały
tydzień aż nadchodzi Ten Dzień,
przyjeżdżamy do Mirosławic.
Kilka godzin oczekiwania i w końcu...
Kilka minut szkolenia
z Robertem ,
kilka słów do kamery obsługiwanej przez Pinia
i wsiadamy do Turboleta.
Wznoszenie trwa chwilę, stres coraz większy
i w końcu staję na progu i skok....
Totalny odjazd, wrażenia jakich nie przeżyje się
nigdzie indziej,
nie sposób tego opisać,
To trzeba przeżyć!!!
Wielkie Dzięki Robert i Pinio.
Na pewno to powtórzymy.
Zbieram na kurs AFF. Pozdrowienia
dla całej ekipy od Małżeństwa z Milikowa"
EDYTA I KRYSTIAN
"Jurek przelecieć się z Tobą, to maksymalne ekstremum pozytywnych emocji... ciągle nie mogę sobie z nim poradzić
Dziękuję bardzo bardzo.
MAGDA
p.s. I mam obawę, że latanie jest jak narkotyk...
Ty chyba to wiesz"
- A no wiem....
"cześć
straszna radość, że się skoczyło
złość, że miałem kłopoty z oddechem i tak mało pamiętam ze swobodnego spadania bo skupiłem się na walce o powietrze:)
trzeba to powtorzyć:) więcej pamiętać, więcej zobaczyć
ale widok oddalającego się po skoku samolotu... bezcenny"
WOJCIECH
"Skakałam ponad tydzień temu, jednak cały czas tym żyję. Miałeś rację, że po skoku, zacznie się dla mnie nowe życie. To uczucie, kiedy rozpiera cię powietrze i widzisz, że cały świat masz u swoich stóp jest niepowtarzalne.
Strach? Na to nie ma czasu, nie zdążysz
o nim pomyśleć,
a już unosisz się wysoko. Teraz żyję myślą o następnym skoku. Tak,skoczyłam, ale wirus został wiem, że to dopiero początek mojej przygody z lataniem
Dziękuję Ci bardzo za zarażenie i za możliwość zasmakowania
w innym świecie.."
KAJA
"...Więc dodam tylko skromnie od siebie tyle ... brak słów... ale to i tak będzie za mało!
Emocje ogromne, a w moim przypadku to chyba podwójne. Nie jeden dzień wrażeń,
ale całe dwa. W sobotę przecież nie dopisała pogoda.
Dzięki wielkie, za tę krótką chwilę, po której świat nabiera zupełnie innych kolorów i barw. Dzięki wielkie, że masz w tym swój udział.
Teraz, to już tylko pozostaje mi czekać na film
i ... przeżywać to jeszcze raz. Dziwne nie, ale jakoś nie mogę się doczekać. Ciekawe,
czy tylko ja tak mam?
Pozdrawiam Ciebie;), Przemka;) i całą ekipę za stworzenie tej atmosfery i tego klimatu, który towarzyszył tej całej przygodzie.
A może należy ją powtórzyć?"
MAGDA
"Witam! Od soboty zastanawiam się jakie są moje wrażenia po skoku w tandemie i już chyba wiem , że po pierwsze to odczucie niedosytu. Chciałem tyle zobaczyć i poczuć,
a skok trwał tak krótko. Nie zdążyłem napawać się świstem swobodnego spadania a już po chwili zaczęliśmy opadać powoli pod czaszą spadochronu (też było super szczególnie podobało mi się wirowanie ).Po drugie to ogromna dawka adrenaliny i innych hormonów szczęścia da się to chyba porównać tylko z jednym...Po trzecie to ciekawośc wynikająca
z niedosytu sprawiająca , że chciałoby się skoczyć jeszcze raz i jeszcze raz. Dlatego planuję umówić się w najbliższym czasie na badania lekarskie , które mam nadzieję wypadą pomyślnie i, że spotkamy się ponownie tym razem na kursie AFF, pozdrawiam,
dziękuję za wspaniałe przeżycia Marcin Dziedziak, Opole".
A to po dwóch miesiącach wraz ze zdjęciami przyszło:
"cd 10.05.08 niesamowite śni mi się do tej pory"
MARCIN
W ramach prezentu urodzinowego od żony zabrałem w górę Damiana.
Tak cieszył się z prezentu na 3000 metrów, a sms-a, o takiej treści otrzymałem,
po tym jak razem obejrzeli film:
"Witaj - Pamiątka ze skoku Piękna. Sprawia radość dziecka na twarzy dorosłego faceta.
To dopiero wyczyn. Jeszcze raz podziękowania dla całej ekipy" - Ola
I CO WY NA TO???
BO MI TO AŻ SIĘ SKAKAĆ CHCE DLA TAKIEGO EFEKTU!!!
TAK SIĘ SPEŁNIA MARZENIA!!!
OLA
"Skoczyłam raz i chciałabym jeszcze! To niesamowite przeżycie, fantastyczna przygoda
i niezapomniane wrażenia- zupełnie inna rzeczywistość. Serce drży jak oszalałe, ale to nie jest strach- bardziej ciekawość i podniecenie...i ta prędkość, a po chwili cisza i cały świat jest u twoich stóp. Co za widok!!! Jeśli ktoś się waha, to mogę śmiało powiedzieć, że nie ma się czego bać, a naprawdę warto choć raz w życiu to przeżyć. Po tym można nabrać chęci do życia.
Po prostu nieziemsko!
Goraco polecam.
Pozdrawiam z głową w chmurach.
MONIKA

A to co o skoku napisał jeden z nich:
"Skok w tandemie to przeżycie, które trudno opisać. Lot samolotem na 4000 tyś. metrów
i towarzysząca myśl, że za chwilę będzie trzeba wyskoczyć...To poprostu trzeba poczuć na własnej skórze."
MAREK
(Trochę skoków zrobiliśmy razem.....
Chcesz się podzielić wrażeniami wyślij kilka słów na e-mail,
dołącz swoje zdjęcie ze skoku,
a ja szybciorem wrzucę na stronę!!!)